poniedziałek, 2 marca 2015

You're My Drug

ROZDZIAŁ
4
Moje oczy zamieniały się w jedną wielką kałużę...  Przez wode która do nich napływała ledwo widziałam cokolwiek.  Kiedy mrugnęłam po obu policzkach spłynęły łzy... Spojrzałam na Nicka...  Patrzył na mnie z cierpieniem...  Z pragnieniem...  Nigdy tak na mnie nie patrzył. Czuję że coś jest nie tak.  Miley kieruje się podstępem, to nie dobry wybór ,ale cóż.  
-Prawda Nick? -spytała Miley 
Nick się nie odzywał...  Spuścił głowę i głośno westchnął , wstał i wyszedł. 
-Przepraszam was musze już iść...
Wstałam i odeszłam...  Kiedy stanęłam przy drzwiach Miley złapała klamkę, abym nie wyszła 
-Nie zbliżaj się do Nicka -powiedziała 
-Bo co? -zapytałam 
-Bo wszyscy dowiedzą się że dalej pijesz, ćpiesz i się pindrzysz -rzuciła
-Kłamiesz -powiedziałam
-Dowidzenia,  pa pa suko-powiedziała i odeszła...  
Otworzyłam drzwi i zobaczyłam Nicka. 
Wytarłam łzy i zakryłam twarz spuszczając głowe. 
-Demetrio -usłyszałam i stanęłam w miejscu - przepraszam...  Nie mam innego wyjścia...  Ona mnie niszczy
Kiedy to usłyszałam zrobiło mi się słabo
-Czemu z nią nie zerwiesz? -zapytałam dalej stojąc tyłem...  
-Ona mi grozi - powiedział
Odwróciłam się do niego... Miał na sobie obcisłe ciemne jeansy, czarną bluzkę,  i tenisówki. 
- Starciłam nadzieje Nick...  Przepraszam...  Mam nadzieje że dostane zaproszenie na ślub -rzuciłam 
- Tak...
Zatrzymałam taksówkę i pojechałam prosto do domu. Martwię się!  Kurwa mać!  Potrzebuje pomocy... 
Wzięłam telefon i wykręciłam numer do mamy Jonasów -Denise-miła kobieta. 
-Halo?  
-Hej Demetrio! 
-Dobry wieczór.  Prosze Pani możemy jutro spotkać się o 12 ? 
-Jasne Demi!  W kawiarence obok parku? 
-Tak, muszę z panią pogadać o Nicku
-Nawet mi nie przypominaj o tej jego Miley!  To taka wredna dziewczyna! Nick ma u mnie już przerąbane!  Jak on Cię mógł zostawić?
-Nie wiem ... 
-No dobrze to do jutra 
-Pa pa 
Odłożyłam telefon na stoliku i usiadłam na sofie.  Pani Denise to równa babka, bardzo się lubimy.  Zawsze gadamy jak koleżanki co jest bardzo fajne.  Powinnam się przygotować na jutrzejszą rozmowę.  Wieczorem przyjeżdża po mnie mama bo jade do rodzicòw na kolacje.  Brakuje mi Taco mamy, albo Buritos Eddiego, do tego słynne w naszej rodzinie babeczki Dallas i Madie.  Cud!  Może jutro na kolacji zapomnę chociaż na chwilę wydarzeń z tego miesiąca.  To dla mnie dobra odskocznia...  Idę się umyć... 
Wstałam i ruszyłam do toalety, wzięłam prysznic umyłam zęby ubrałam piżamę i wróciłam do pokoju.  Położyłam się i przykryłam swoje ciało ciepłą kołdrą.
Nie mogę spać.  Jest dopiero 22:55 ...
Zsunęłam się z łóżka,  otworzyłam szafę,  wyciągnęłam biały t-shirt,  czarne rurki, i koszule w krate.  Weszłam do toalety i się ubrałam.  Zeszłam na dół ubrałam tenisówki i wzięłam telefon oraz klucze. Zgasiłam światła i wyszłam z domu zamykając drzwi.  Schowałam klucze i telefon do kieszeni po czym udałam się do posiadłości Nicka.  Miał być sam do jutra...  Bo jutro Miley zamierza się do niego przenieść.  Nigdy nie czułam takiej presji ... Szłam dość szybko.  W ciągu 15 minut byłam na miejscu. Fotografowie już  się porozchodzili , to dobrze.  Otworzyłam bramkę i doszłam do drzwi.  Zapukałam i odczekałam chwilę,  pukałam dalej...  I nic.  Złapałam klamkę, a drzwi się otworzyły. Na stole w salonie leżały butelki po piwie i wódka...  Podeszłam do stolika i zobaczyłam moje zdjęcie.  Poszłam po schodach na górę do pokoju Nicka.  Otworzyłam drzwi.  Siedział bez bluzki,  po podłodze tarzały ubrania.  Schyliłam się i podniosłam kilka rzeczy.  Podeszłam do niego bliżej ... Był cały mokry. Po jego czole ciekła przeźroczysta ciecz -pot.
- Nick - szepnęłam przytulając się do niego...
Poczułam jego ciepło ... Jego serce waliło tak głośno...
-Co się stało?  - zapytałam
-Nie umiem tak bez Ciebie-powiedział.
-Nick -powiedziałam kiedy on zaczął całować moją szyje
-Nie żenię się z Miley,  kochanie ... Wybacz mi...  Kocham Cię Demi,  kocham Cię...  Rozumiesz?  - zapytał
-Jak to ? Nick - próbowałam mówić
-Kurwa ! Muszę tu posprzątać! - krzyknął kiedy spadliśmy na podłogę . Wstał kiedy wysunęłam się z jego objęć i zaczął sprzątać.  Usiadłam na łóżku i patrzyłam jak podnosi ubrania. Kiedy już to zrobił , wyszedł z pokoju na 5 minut.  Słyszałam obijanie się szkła o ściany kosza . Wstałam i spojrzałam przez okno.  Uświadomiłam sobie teraz, że płyta Nicka opowiada o nas..  Push,  Nothing Would Be Better,  Numb...  Tak bardzo go kocham .
-Ehem ... No ten...  Posprzątałem -powiedział
-Wiem-powiedziałam

-------------------

czwartek, 26 lutego 2015

Fix A Heart

ROZDZIAŁ 
3


Nigdy nie sądziłam ,że będę kochać kogoś po tym jak zniszczył mi życie ...
Teraz kiedy Nick nie jest już ze mną czuję pustkę w moim sercu ... Chciałabym ,aby wszystko było tak jak dawniej . Przeleżałam w łóżku cały dzień ... To straszne 
-DEMI!-usłyszałam 
-Selena ,co ty tu robisz?-zapytałam zmieniając pozycję z leżącej na siedzącą 
-Ubieraj się idziemy na imprezę , musisz odreagować -powiedziała 
-Same ?-zapytałam 
-Nie . Joe i David idą z nami - powiedziała - Idź się umyj wymaluj ubierz i zaraz zrobimy coś z twoimi włosami 
-Sel nie mam humoru - powiedziałam wstając 
-To zaraz Ci go poprawimy -powiedziała 
Nie sprzeczając się więcej weszłam do łazienki , wzięłam szybki prysznic , umyłam włosy , i z zawiązanym ręcznikiem na ciele przeniosłam się do sypialni . 
-Ubieraj to -powiedziała podając mi króciutkie czarne skórzane spodenki , czarny "skórzany" top , i czarny sweterek na guziczki . Położyłam ubrania na ramie łóżka , i zajrzałam do szafki z bielizną . 
Wyciągnęłam z niej czarne rajstopy i bieliznę . Wróciłam do toalety , wysuszyłam włosy , ubrałam się i zrobiłam makijaż . Kiedy spojrzałam w lustro ucieszyłam się ,że w końcu wyglądam jak cywilizowany człowiek . 
 -Demi wyglądasz świetnie -powiedziała Selena -siadaj 
Usiadłam na krześle przy toaletce ,a Selena zaczęła lekko podkręcać końcówki moich włosów . 
-Selena dziękuję ,że postanowiłaś gdzieś mnie wyciągnąć -powiedziała 
-Nie ma sprawy Demi - uśmiechnęła się - Jesteś moją przyjaciółką 
Odłożyła lokówkę ,a ja wstałam i się do niej przytuliłam 
-Wszystko będzie dobrze -powiedziała gładząc moją głowę 
-Musi -powiedziałam 
Odsunęłam się od przyjaciółki i usiadłam na łóżku ,spojrzałam na swoje dłonie szukając pocieszenia.
Cały czas o nim myślę ... Tak bardzo go kocham ,ale nie będę walczyć o jego miłość ... 
-Demi - powiedziała Selena siadając obok mnie - Jeszcze będziesz się z tego śmiała , jesteś piękna , kulturalna , inteligentna , uzdolniona , i ogólnie jesteś ideałem ! Jakiś facet na stoooo procent się tobą zainteresuję ... 
Spojrzałam na nią i wymusiłam uśmiech ...
-Halo!-usłyszałyśmy 
-To Joe-powiedziała 
Wstałam i zeszłam na dół .
-Hej -powiedziałam 
-Hej - powiedzieli Joe i David
Joe spojrzał na mnie ... Poczułam się dziwnie ... 
-Idziemy ?-zapytała Selena łapiąc mnie za nadgarstek 
-Tak -powiedziałam i zabrałam małą czarną torebkę z wieszaka i założyłam ją przez ramię 
         Szliśmy spacerem do bliskiej dyskoteki .
 -O nie -szepnęłam , do dyskoteki wchodził Nick z Miley ... Usiadłam na ławce podwijając nogi i chowając twarz ... 
-Demi -powiedziała Selena 
-Co się dzieje ?-zapytał Joe
-Demi ... Nie znam dobrze sytuacji ,ale sądze ,że powinnaś tam iść i pokazać im ,że się nie przejmujesz ... Spróbuj udawać ,że wszystko jest okey , że zapomniałaś -powiedział David 
Poczułam jak po moim policzku spływa łza... 
-Masz racje-powiedziałam wstając -Chodźmy 
-Demi jesteś pewna ? Nie musisz tam iść -powiedziała Selena 
Przytaknęłam i szybkim krokiem ruszyłam w stronę budynku ... Kiedy tam weszłam zobaczyłam Nicka popijającego wódkę sokiem ... Zamurowało mnie , przecież on nie pił ... 
Przeszłam obok i lekko go szturchnęłam ... Spojrzał na mnie , Miley chyba to zauważyła bo podeszła do nas .
-Hej Demi -powiedziała -Może się dosiądziesz ?
Nagle bok mnie pojawiła się Selena 
-Je...-próbowała odpowiedzieć ,ale jej przerwałam
-Selena - trąciłam ją łokciem -Jasne ,że tak !
Miley wydawała mi się podejrzanie miła ... Nie wiem czemu się zgodziłam ...
Miley wraz z Nickiem zaprowadzili nas do stolika ... Usiadłam na samym brzegu obok Seleny . 
Nick się nie odzywał siedział cicho , ciągle łykając czystego alkoholu .. Miałam ochotę zabić Miley za to co zrobiła z Nicholasem ...
-No więc czemu akurat my siedzimy z wami przy stole?-zapytała Selena 
-No więc ja i Nick zamierzamy się ożenić-powiedziała bezczelnym głosem 
Moje serce właśnie zostało przebite wielkim  i ostrym sztyletem ... Poczułam jak moje oczy zaczynają topić się w łzach ... 


^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^


piątek, 20 lutego 2015

Don't Forget

ROZDZIAŁ
2

Zsunęłam się z łóżka i pocałowałam Nicka w czoło. 
-Gdzie idziesz? -zapytał łapiąc mnie w talii
-Do studia -powiedziałam 
-Jesteś taka śliczna kiedy śpisz- powiedział.
-Wiem -zażartowałam-Musze iść
/30minut później\
Jade właśnie do studia... 
-O nie zapomniałam tekstów!!!
Chcąc czy niechcąc musiałam zawrócić. Kiedy wjechałam na teran mojego domu paparazzi stali przed nim i robili zdjęcia.  
-Panno Demetrio czy panna Cyrus ma pozwolenie na wchodzenie do pańskiego domu?-usłyszałam 
Co!?  Otworzyłam drzwi i cicho weszłam do domu schowałam się za ścianą i spojrzałam do salonu... 
To co zobaczyłam mnie załamało...  Miley była w moim domu i siedziała na kolanach Nicka...  Do moich oczu nazbierały się łzy...  Nick chciał ją zepchnąć....  Może mnie zauważył?  Nie wiem....  Wytarłam słoną kropelkę z policzka i weszłam do salonu.  Zepchnęłam Miley z Nicholasa, a on wstał.
-Co ona tu robi?! -krzyknęłam i go spoliczkowałam 
-Wynoś się !-krzyknęłam rzucając w nią jej swetrem i torebką
-Ty też!  Zabieraj swoje rzeczy i spieprzaj!  Masz 30 minut!  -Krzyczałam 
-Demi -wypowiedział moje imie 
-Nie mam zamiaru się powtarzać !!! I ciekawe kto tu kogo zdradza!!! 
-Daj mi się wytłumaczyć-poprosił 
Otworzyłam drzwi i wyrzuciłam ich z mojego domu.  Pobiegłam do sypialni i wyrzuciłam ciuchy Nicka z mojej szafy ... Otworzyłam balkon i odziwo nie zobaczyłam fotografów . Wzięłam pierwszą sterte ubrań 
-Demi! -usłyszałam i rzuciłam ciuchami na trawe przez balkon 
-Nie chce cie znać!  -krzyknęłam I wyrzuciłam reszte jego ciuchów.  
-Zrujnowałeś mi życie! 
Wbiegłam do domu zalewając się łzami .. Zmieniłam pościel ... Nie zniosę zapachu Nicka...  Wyrzuciłam wszystkie jego kosmetyki i posprzątałam . Nie pojechałam do studia .... Tak bardzo go kocham, ale on mnie krzywdzi...  Ja cierpię.... Nagle usłyszałam dźwięk dzwonka mojego telefonu....  Nick dzwoni,odebrałam ,ale nic nie mówiłam.... 
-Halo?  Demi kocham cię... Mam nadzieje że kiedyś mi wybaczysz... Ja nic nie zrobiłem...  Wpuściłem ją bo myślałem, że to ty, a ona się na mnie rzuciła.... Demi?  Halo?
-Daruj sobie... -szepnęłam i się rozłończyłam...
Nie wiem czy mam mu wierzyć... Musze to wszystko przeanalizować...  Musze odpocząć... Zastanawiam się czy nie wyjechać na kilka tygodni na jakieś wakacje....  Po chwili dostałam SMSa
"Skarbie, wybacz mi ... Kocham Cię... "
Zaczęłam płakać... Poszłam do toalety i napuściłam sobie gorącej wody ... Zrzuciłam z siebie ubrania i weszłam do wanny ...
/20minut później\
Założyłam na siebie piżamę i rzuciłam się na łóżko....  Nie wiem kiedy ,ale czas uciekł strasznie szybko...  Jest już 1 w nocy..

czwartek, 19 lutego 2015

Why Don't You Love Me ?

ROZDZIAŁ
1.


-Nienawidzę Cię !-krzyknęłam i jednym ruchem ręki zrzuciłam wazon z szafki 
-Jak możesz tak mówić ! -krzyknął 
-Widzisz jakoś mogę ! Zachowujesz się egoistycznie !-krzyknęłam zakładając buty i kurtkę 
-Demetrio !-Krzyknął kiedy wybiegłam z jego domu 
-Zostaw mnie !-krzyknęłam z całej siły i przegrzebałam się przez tłum paparazzi
Założę się ,że jutro w gazetach będą widniały nagłówki typu
"Demetra Lovato wybiega z domu Jonasa, z płaczem "....
Wsiadłam do samochodu zapięłam pasy i odpaliłam silnik . Wyjechałam po za teren posiadłości Nicholasa i zatrzymałam się na stacji benzynowej . Gdy wysiadłam z auta grono paparazzi się mnie
przyczepiło
-Demetro czy ty i Nick Jonas się pokłóciliście ?
-Czy to koniec?
-Możecie się odwalić !?-krzyknęłam wbiegając do budynku
Stanęłam przy ladzie i chwilkę poczekałam na ekspedientkę
-Poproszę energetyka .... Albo dwa .... I do tego pudełko lodów i ciastek-powiedziałam
Obsługująca podała mi towar o który poprosiłam
-To będzie 12.99 -powiedziała
Dałam jej całe 20 dolców i wyszłam bez słowa . Wsiadłam do auta i rzuciłam zakupy na tylne siedzenia .Odpaliłam silnik i pojechałam do domu .
/ 15 minut później \
Weszłam do domu rzucając siatką na sofę i zaczęłam płakać ... To wszystko przez tą zasraną Miley !
Jestem równocześnie wściekła i smutna ... Jak mógł mi powiedzieć ,że mam romans ! Jeżeli on spotyka się z Miley ! Co ja mam powiedzieć ! Nagle usłyszałam pukanie do drzwi ...
Wstałam z łóżka potykając się o własne nogi .... Otworzyłam drzwi ,a w nich stał Nick
-Demi - powiedział
-Czego chcesz ?-zapytałam - Nie widzisz ,że nie chcę mi się z Tobą gadać ?
-Proszę Cie porozmawiajmy -powiedział
-Najpierw zarzucasz mi ,że Cię zdradzam ,a teraz !-krzyknęłam
-Mogę wejść ?-zapytał
Odsunęłam się z przejścia i go wpuściłam ...
-Czego chcesz ?-zapytałam kiedy usiadł na sofie
Nic nie odpowiedział ...
-Nick !-krzyknęłam tak głośno i zaczęłam zastanawiać się czemu lustra nie popękały
-Powiedz to !-krzyknął
-Co mam Ci powiedzieć !?-zapytałam dalej krzycząc
-No powiedz !-krzyknął - Powiedz jak bardzo mnie kochasz !
-Nick przecież wiesz ,że kocham Cię całym sercem ...-szepnęłam ,a on mnie przytulił
-Przepraszam -powiedział - Byłem i jestem o Ciebie cholernie zazdrosny
Pocałował mnie w czoło kiedy się odsunęłam . Wziął mnie na ręce i położyliśmy się na sofie
Włączył film ...
-Może oglądniemy Grey'a -zaproponował -Nie dziękuję -uśmiechnęłam się - Ja mam tutaj swojego Greya oglądać filmów 
     

wtorek, 17 lutego 2015